NEWS
Nowe premiery znów pokazują, jak szeroki potrafi być muzyczny krajobraz jednego tygodnia. Od eksperymentalnej elektroniki, przez pustynny blues i jazz, aż po metal i punk – każdy z tych światów ma tym razem swojego mocnego reprezentanta.
W bardziej artystycznych i alternatywnych rejonach powraca się Kim Gordon, która nadal rozwija swoje surowe, minimalistyczne podejście do rocka i elektroniki. Jej nowe nagrania brzmią jak kontrolowany chaos – hipnotyczne, momentami industrialne i bardzo dalekie od klasycznej piosenki. W podobnym duchu poszukiwań, choć zupełnie innym językiem, działa James Blake, który znów stawia na intymną elektronikę i soulową wrażliwość, budując delikatne, emocjonalne kompozycje.
Jeśli chodzi o gitarowe tradycje, swoje miejsce mają tu Tinariwen – mistrzowie pustynnego bluesa, którzy pozostają wierni hipnotycznym gitarowym motywom i transowej atmosferze Sahary. Z kolei T. Love wracają z materiałem osadzonym w klasycznym polskim rocku, z charakterystyczną narracją Muńka Staszczyka i wyraźnym komentarzem do rzeczywistości.
Instrumentalne i bardziej jazzowe terytoria reprezentują Marquis Hill, łączący nowoczesny jazz z soulowym groove’em, oraz legendarni Soft Machine, którzy nadal rozwijają swoją jazz-rockową estetykę pełną rozbudowanych aranżacji i improwizacji.
Na drugim biegunie pozostaje czysta gitarowa energia. Lamb Of God po raz kolejny serwują potężną dawkę metalu opartego na ciężkich riffach i agresywnym tempie, a Powerplant dorzucają do tego krótkie, bezpośrednie wybuchy punkowej furii.
Efekt to zestaw premier, który bez problemu przechodzi od pustynnych gitar i jazzowych improwizacji do industrialnego hałasu i metalowej siły.
Kim Gordon – Play Me
Matador Records
James Blake – Trying Times
James Blake
Tinariwen – Hogga
Wedge
T. Love – Orajt
Polydor
Marquis Hill – (Beautifulism) Sweet Surrender
Black Unlimited Music Group
Soft Machine – Thirteen
Dyad Records
Lamb of God – Into Oblivion
Epic Records
Powerplant – Bridge Of Sacrifice
Arcane Dynamics
