NEWS
Z głębokim smutkiem świat muzyki przyjął informację o śmierci Douglasa McCarthy’ego – frontmana legendarnej grupy Nitzer Ebb. Artysta zmarł 11 czerwca 2025 roku w wieku 58 lat. Przyczyna śmierci nie została oficjalnie podana do wiadomości publicznej, jednak wiadomość została potwierdzona przez management zespołu oraz bliskich McCarthy’ego.
Douglas McCarthy był jednym z najważniejszych głosów sceny EBM (Electronic Body Music) i industrialu. Od połowy lat 80. współtworzył Nitzer Ebb – zespół, który obok Front 242 i DAF, zdefiniował brzmienie surowej, rytmicznej elektroniki z punkowym zacięciem. Ich albumy, takie jak That Total Age (1987) czy Belief (1989), stały się klasykami undergroundowej elektroniki, a utwory „Join in the Chant”, „Control I’m Here” czy „Let Your Body Learn” do dziś pojawiają się na klubowych setlistach.
McCarthy znany był ze swojej intensywnej, charyzmatycznej obecności scenicznej i charakterystycznego wokalu — agresywnego, rytmicznego, ale niosącego w sobie również emocjonalną głębię. Obok działalności w Nitzer Ebb, współpracował m.in. z Alanem Wilderem (ex-Depeche Mode) przy projekcie Recoil, a także z Terrence Fixmerem w duecie Fixmer/McCarthy.
W oświadczeniu opublikowanym przez członków zespołu, czytamy:
„Douglas był nie tylko głosem Nitzer Ebb, ale także jego sercem. Jego energia, pasja i bezkompromisowość pozostaną inspiracją dla kolejnych pokoleń twórców. Dla nas był bratem, przyjacielem i nieustającym źródłem siły”.
Śmierć McCarthy’ego oznacza ogromną stratę dla całego świata muzyki elektronicznej. Jego wpływ wykraczał daleko poza ramy jednego gatunku – był pionierem, który otworzył drzwi dla kolejnych pokoleń artystów eksperymentujących z elektroniką, punkiem i performance’em.
Fani z całego świata oddają mu hołd w mediach społecznościowych, a artyści tacy jak Trent Reznor (Nine Inch Nails), Dave Clarke czy Ellen Allien publikują wspomnienia i słowa uznania.