Data & czas Miejsce Main Stage - Progresja Bilety 120-150 Organizator Progresja Dodatkowe informacje Nowa data wkrótce Sprzedaż biletów
ebilet.pl
goingapp.pl
goout.pl
progresja.com
Linki Wydarzenie na Facebooku

Uwaga – koncert Monster przełożony z powodu problemów zdrowotnych wokalisty. Pracujemy nad nową datą koncertu. Poniżej oficjalne oświadczenie zespołu:

Due to back injury Monster Magnet regretfully announces cancellation of their performances at Desert Fest New York 2022 and their European summer tour 2022. Lead Singer Dave Wyndorf suffered a bike accident earlier in the year and is currently in physical therapy.
Wyndorf says ” My apologies to everybody for dropping out at this time. I’m as disappointed as anyone. Doctors say I should be as good as new by summer’s end and then we can start making up for lost time.

Z powodu kontuzji pleców wokalisty, Monster Magnet z przykrością informuje o odwołaniu swojej letniej europejskiej trasy. Dave Wyndorf doznał wypadku rowerowego na początku tego roku i obecnie jest na fizjoterapii, co uniemożliwia mu granie koncertów.
Wyndorf mówi: „Przepraszam wszystkich za odwołanie trasy. Jestem tak samo rozczarowany jak każdy. Lekarze mówią, że powinienem być jak nowy przed końcem lata, a wtedy możemy nadrobić stracony czas i znów spotkać się na koncertach”.

Bilety zachowują ważność na przyszły termin. W przypadku zwrotów prosimy o kontakt z bileterią, w której został zakupiony bilet.

———-

Progresja z dumą zaprasza na koncert:
MONSTER MAGNET – A BETTER DYSTOPIA

Monster Magnet na jedynym koncercie w Polsce! Legenda gatunków stoner rock i psychodelic zaprezentuje w warszawskim klubie Progresja utwory ze swojej najnowszej płyty! Na coverowym albumie „A Better Dystopia” usłyszycie autorskie wersje utworów takich zespołów jak: Hawkwind, PooBah, Table Scraps, Dust czy The Scientists w wykonaniu Monster Magnet! Zespół pod przewodnictwem Dave’a Wyndorfa zaprezentuje przekrojowy materiał, na którym nie zabraknie również największych przebojów z takich płyt jak „Powertrip” czy „Dopes To Infinity”. Koncert obowiązkowy dla wszystkich fanów psychodelicznych brzmień!

Dowiedz się, co jeszcze do niedawna działo się z zespołem Monster Magnet i zadecydowało o powstaniu ich ostatniej długogrającej płyty „A Better Dystopia”:
Kiedy MONSTER MAGNET (Dave Wyndorf, Phil Caivano, Bob Pantella, Garrett Sweeney i Alec Morton) wysiedli z samolotu w USA w lutym 2020 roku po europejskiej trasie POWERTRIP, zdali sobie już sprawę, że uniknęli dużej kuli. Wszyscy członkowie zespołu byli zdrowi, mimo że ostatni tydzień miesięcznej wycieczki spędzili na koncertach we Włoszech i Hiszpanii, kiedy w tym momencie kraje te zostały zmiażdżone przez COVID i znalazły się w całkowitym zamknięciu. Część druga tej trasy po Ameryce Północnej miała się rozpocząć trzy tygodnie później… ale wszyscy znamy resztę tej historii. BRAK MUZYKI NA ŻYWO. Gdziekolwiek. Co może zrobić zespół, który regularnie koncertuje od 30 lat?

Frontman Dave Wyndorf wyjaśnia to następująco:
„Wszyscy zgodziliśmy się, że w ciągu miesiąca będziemy znudzeni. MONSTER MAGNET kocha drogę. Żyjemy dla grania dla publiczności na żywo. To styl życia.
Tak więc, gdy rozważaliśmy ponure perspektywy świata bez rocka na żywo, rozważałem nasze możliwości. Zamiast grzebać w Internecie, sprzedawać maski i praktykować rock-zoom za dolary, zasugerowałem, żebyśmy nagrali „zapis z bunkra”. Całkowity romans DIY, zespół nagrany i zmiksowany w małym, ale potężnym Freak Shop Studios / przestrzeni prób Boba Pantelli w New Jersey. Ale co nagrywać? Kosmiczne dżemy?
Nie miałem żadnych nowych rzeczy, nie miałem ochoty pisać, a zespół chrząkał. Praca nad czymkolwiek była lepsza niż oglądanie wiadomości, gdy szpitale się zapełniały, ludzie umierali, a amerykańska polityka oszalała. Świat ryknął „Dystopia! Apokalipsa! Rewolucja!”. Słyszałem te słowa już wcześniej i przywodziły na myśl moje dzieciństwo w późnych latach 60-tych i wczesnych 70-tych… i muzykę… i listę… krótką playlistę piosenek (tylko jedną z wielu), które miałem ze sobą na jakimś urządzeniu, którego słuchałem przed koncertami. Oczywiście te melodie też były w mojej głowie mniej więcej przez całe życie. To nie były popularne hity tamtych czasów. To było jak playlista z czwartego wymiaru… dziwne kawałki muzycznej niejasności, w większości wydobyte z tej niechlubnej i dziwacznej „strefy zmierzchu”, która poprzedzała Arena Rock, Heavy Metal, Reggae i Disco. Ziemia niczyja z hard rocka, która wciąż miała pozostałości psychodelii i garażowego punka, ale porzuciła jakiekolwiek pojęcie „flower power” czy frat house’owej zabawy. I oczywiście to bujało.

Tak, te piosenki miały to. Chciałem to zaśpiewać, a chłopaki chcieli to zagrać. Moglibyśmy zrobić z tego album MONSTER MAGNET. Wszystkie te melodie miały klimat, do którego mogłem się odnieść w tych dziwnych czasach. A oto dlaczego…

Kiedy byłem dzieckiem, cień nuklearnego Armageddonu, wojna w Wietnamie, morderstwa Mansona, Altamont, strzelaniny w stanie Kent, napięcia na tle rasowym, ciągły strumień niepokojów społecznych i sprzedaż LSD po 50 centów za kartę w szkołach publicznych. To tylko kilka rzeczy, które sprawiły, że późne lata 60-te i wczesne 70-te stały się paranoidalnym koszmarem dorosłych. „Dystopia! Apokalipsa! Rewolucja!” (Znowu te słowa). Ale w tamtych czasach byłem młodym nastolatkiem i owszem – świat był szalony, ale też wypełniony niezwykle kolorowymi i pomysłowymi możliwościami, jeśli wiedziałeś, jak unikać naprawdę złych rzeczy. I cała ta MUZYKA! W moim podekscytowanym mózgu plusy przeważały nad minusami tamtych czasów. W moich oczach świat wydawał się namalowany czarnym światłem, a w tym palącym blasku wydawało się, że jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Poczucie dziwności? Przerażenia? Może paranoi? Wyrzuć to z siebie człowieku!

Te piosenki robią to wszystko, a do tego dodają rodzaj halucynacyjnego klimatu z 4-go wymiary, który ma niemal duchowy charakter. Ta atmosfera jest prawie zagubiona we współczesnej muzyce, a ja chciałbym zachować ją przy życiu na każdy możliwy sposób. Jedno jest pewne – już ich tak nie piszą…
Wspaniałe zespoły, których muzykę tutaj z miłością interpretujemy, były (a niektóre nadal są) na marginesie, niedoceniane i naszym zdaniem naprawdę fajne. Myślę, że to wystarczający powód, aby nagrać ten album. Co więcej, A Better Dystopia to zbiór piosenek, które moim zdaniem odzwierciedlają (świadomie lub nieświadomie) paranoiczny czas w historii, ale także odzwierciedlają tę samą paranoję w pełni ją zachowując. I oczywiście BUJAJĄ.
Cóż, wszyscy jesteśmy w 2021 roku, a ta playlista z czwartego wymiaru stała się „nagraniem z bunkra” MONSTER MAGNET w naszych nowych dziwnych czasach. Ja jestem z tego zadowolony.

Oczywiście, świat nadal jest poza swoim zbiorowym umysłem i muszę powiedzieć, że gdybym został zmuszony do wyboru między dwoma „czasami ostatecznymi”, które do tej pory mi zaoferowano w moim życiu z pewnością wybrałbym apokalipsę, a potem apokalipsę teraz. To znacznie lepsza dystopia. I brzmi bardziej cool, no nie?

ROCK
Dave Wyndorf, 2021

Kup bilet

Klikając „Kontynuuj”, zamykając ten komunikat lub przechodząc do strony wyrażasz zgodę na przetwarzanie tych danych w plikach cookies, przez Progresja Music Zone sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Dane przetwarzane są jedynie z celach analitycznych. Kontynuuj